sobota, 17 czerwca 2017

Spotkanie z Kamilem Stochem

W przeddzień swoich urodzin wybrałam się w podróż na drugi koniec Polski, aby wziąć udział w spotkaniu Fanclubu Kamila Stocha z nim samym oraz kadrą polskich skoczków.
Choć nie należę do fanclubu (deklarację członkowską od ponad roku mam na komputerze i nie mogę się zebrać żeby ją wypełnić) mogłam być tam obecna dzięki moim towarzyszom, którzy zawsze są tam mile widziani.
Jak co roku zorganizowane to było w mieście skąd fanclub się wywodzi, czyli z Proszowic.

Spotkanie poprzedziła uroczysta Sesja Rady Miejskiej w Proszowicach, na której Kamil otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Gminy i Miasta Proszowice. Dowiedziałam się przy tym, że to właśnie w tym mieście powstał fanclub ze względu na to, że Kamil za czasów studiów właśnie tam mieszkał. Uroczystość odbyła się w sali widowiskowej w proszowickim centrum kultury, w której zjawiło się wielu kibiców z miasta jak i okolic. Po tej uroczystości na scenie zrobiono małe przemeblowanie i pojawili się na niej przedstawiciele naszej kadry z partnerkami i dziećmi. Na stole przed nimi ustawiono zdobyte w ubiegłym sezonie trofea m.in. Złoty Orzeł z Turnieju Czterech Skoczni i Kryształowa Kula za Puchar Narodów. Zawodnikom można było zadawać pytania, a później był czas na zdjęcia i autografy. Kamila w tym dniu oprócz żony i rodziców wspierali Stefan Hula, Dawid Kubacki, Krzysztof Miętus, asystent trenera kadry - Grzegorz Sobczyk, koordynator kadry A i B - Zbigniew Klimowski oraz serwismen - Kacper Skrobot. Żadnemu z panów nie brakowało poczucia humoru i entuzjazmu. Nawet udzielając odpowiedzi na pytania żartowali pomiędzy sobą. Dość cichy był Krzysztof Miętus, który przyznał w pewnym momencie, że po prostu się stresuje. Kiedy rozpoczęło się robienie zdjęć i rozdawanie autografów miałam chwilkę czasu, aby spotkać się i chwilkę porozmawiać z dziewczyną poznaną na twitterze. Pozdrawiam cię w tej chwili bardzo serdecznie jeśli to czytasz, bo uwielbiam poznawać na żywo osoby poznane na tt.

Po tej części dnia wraz z członkami fanclubu i zawodnikami przenieśliśmy się do pobliskiej restauracji na uroczysty obiad w czasie, którego świętowane były 30. urodziny naszego Mistrza. Oczywiście nie obyło się bez tortu i prezentów oraz późniejszego rozdawania autografów. Wtedy dookoła Kamila zrobiło się dość tłoczno i powstała długa kolejka do jego stołu, na końcu której stałam ja. Podziwiałam wtedy Kamila za tak wielką cierpliwość i życzliwość z jaką rozmawiał z kibicami. Każdy mógł liczyć na zdjęcie i autograf z dedykacją jaką tylko chciał.
Następną częścią po obiedzie i zjedzeniu tortu był wyścig kibiców na tzw. pedalo. Nagrodą dla uczestników były medale wręczane przez Kamila.
Poniżej wrzucam kilka zdjęć z tego dnia. Niestety mam ich mało ponieważ nie miałam czasu na ich robienie ze względu na przydzielone mi tam inne zadania.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz